-

zw

Artykuły użytkownika

Kto straszył papieża czterema tysiącami polskiego wojska?

24 czerwca 1606 r. dwaj obcokrajowcy przyszli do krakowskiego kościoła Bernardynów na nieszpory. Gdy rozpoczynający nabożeństwo zakonnicy dowiedzieli się o ich obecności, odeszli od ołtarza, czekając, aż cudzoziemcy opuszczą kościół, co wkrótce nastąpiło. Cudzoziemcami tymi byli dwaj przedstawiciele świty posła weneckiego w Krakowie, Alvise Foscariniego. Faktyczne wyproszenie Wenecjan z kościoła było spowodowane papieską ekskomuniką pod adresem Republiki Weneckiej, którą ogłoszono w Rzymie 17 kwietnia. Ojcowie Bernardyni, którzy mieli zamiar wkrótce ogłosić ekskomunikę w swoim kościele, nie chcieli obecności na nabożeństwie przedstawicieli wyklętego państwa. Zdarzenie zyskało spory rozgłos w Krakowie. Nuncjusz papieski Klaud ...

zw
21 października 2019 18:24

12     1120    11

Giordano Bruno w labiryncie weneckich luster (2)

Z dyskusji pod poprzednią notką wynika, że wizja Giordano Bruno jako agenta angielskiego jest głęboko zakorzeniona. Choć po udowodnieniu przez historyków, że nie był on informatorem o pseudonimie Henry Fagot argumentów na rzecz tego poglądu jest znacznie mniej. Przyjmijmy jednak, że Bruno rzeczywiście był agentem angielskiego wywiadu kierowanego przez Walsinghama. Wyszydzony w Oksfordzie, zlekceważony przez królową Elżbietę i zastraszony przez zbirów w Londynie jednak uległ i zdradził swoich francuskich protektorów i dobroczyńców. Jaką funkcję mógłby mu zlecić angielski wywiad? Z dalszych losów Bruno wynikałoby, że jego celem byłyby działania na terenie protestanckich uniwersytetów w Niemczech. Bo większość czasu po wyjeźdz ...

zw
10 października 2019 17:59

24     742    5

Giordano Bruno w labiryncie weneckich luster (1)

Mało która postać historyczna ma taki zakłamany wizerunek, jak Giordano Bruno.

Uważany jest za symbol nowoczesnej nauki walczącej z ciemnotą reprezentowaną przez Kościół Katolicki,  ale sam nie był naukowcem badającym empirycznie otaczający świat, ale filozofem i miłośnikiem magii. Współczesny mu astronom Tycho de Brahe oceniał go jako naukowe zero.

Twierdzi się, że jego teorie o nieskończoności i wieczności świata wyprzedzały swoją epokę, ale to zależy z której strony spojrzeć. Podobne teorie głosił już w XII wieku Awerroes, a w XV w. Mikołaj z Kuzy.

Uważany jest za niezłomnego bojownika o prawdę, który trwał przy swoich poglądach i nie wyrzekł się ich nawet w obliczu śmierci na stosie, ale nie przypomina się jego zeznań z 1592 roku&nbs ...

zw
2 października 2019 23:16

44     1209    7

Czy każdy Irlandczyk to potencjalny gangster?

Kilka tygodni temu zwróciłem uwagę na reklamę filmu „Irlandczyk”, który ma niedługo zostać udostępniony przez Netflixa.

Film „Irlandczyk” to jak napisano „osadzona w powojennej Ameryce epicka saga o przestępczości zorganizowanej, opowiedziana z perspektywy weterana II wojny światowej, Franka Sheerana, który przez lata zajmował się wymuszeniami i zabójstwami na zlecenie najgroźniejszych przestępców XX wieku”.

Jak widać stereotypy filmowe mają się dobrze. Włosi to mafia, Polacy straszni antysemici, Anglicy to dystyngowani arystokraci a Irlandczycy jak nie terroryści to gangsterzy. Frank Sheeran rzeczywiście miał pseudonim „Irlandczyk” ale nie urodził się w Irlandii, był Amerykaninem pochodzenia ...

zw
21 września 2019 18:40

45     1342    13

Don Giuseppe, Don Vito i zapach siarki

13 listopada 1876 roku 22-letni angielski dyrektor firmy wydobywającej siarkę na Sycylii, John Forester Rose został porwany przez bandytę Giuseppe Esposito dla okupu. Esposito zażądał 5 tysięcy funtów od rodziny porwanego, którego rodzice byli bankierami. Porwanie miało skutek w postaci kryzysu dyplomatycznego między Włochami a Wielką Brytanią. A.G.D. Maran pisał, że epizod „niemal doprowadził do wojny” między tymi krajami. Rose został zwolniony po zapłaceniu okupu. Londyński Times donosił, że Rose był traktowany dobrze przez porywaczy, ale prasa amerykańska twierdziła, że okup został zapłacony dopiero kiedy żona porwanego otrzymała przesłane pocztą uszy swojego męża. Esposito ostatecznie uciekł do Nowego Orleanu, gdzie stał się jednym z pierwszych szefó ...

zw
15 września 2019 22:20

12     1174    8

Zjednoczenie Włoch, czyli rozbój w biały dzień

Zbrodnie rewolucjonistów francuskich z XVIII wieku są dobrze znane, choć Francuzi starają się je wypierać z pamięci. Twierdzą, że wprawdzie były nadużycia, ale rewolucję rozpoczętą w 1789 roku traktują jako wydarzenie pozytywne, do którego odwołuje się cała współczesna Francja. Dla Włochów podobnym wydarzeniem jest zjednoczenie kraju z XIX wieku. Ci którzy do niego doprowadzili są w panteonie bohaterów i mają swoje ulice w prawie każdym włoskim mieście.

Od kilkudziesięciu lat pojawiają się teksty rewizjonistyczne, krytykujące sposób w jaki zjednoczenie zostało przeprowadzone przez Królestwo Sardynii, nazywane także Piemontem. Rewizjoniści głoszą, że rzekome zjednoczenie Włoch było faktycznie bezwzględną kolo ...

zw
7 września 2019 20:28

31     1926    12

Kiedy Orkiestra Świątecznej Pomocy zbierała na lombardy

Gdyby ktoś powiedział Jerzemu Owsiakowi, że działa trochę jak Savonarola, to pewnie by się zdziwił, a może nawet obraził. Bo może słyszał, że to był jakiś straszny zakonnik. Mimo, że Savonarola i Owsiak to postaci z dwóch różnych światów i trudno ich porównywać jako ludzi, to metody działania wykazują pewne podobieństwo - posługiwanie się dziećmi i młodzieżą podczas zbiórek charytatywnych, tworzenie własnych "armii młodych" nie posiadających wprawdzie broni, ale wywierających presję na otoczenie, wychowywanie (w przypadku Owsiaka przydałby się tu cudzysłów) młodych zwolenników w pożądanym przez siebie duchu, dostarczanie młodzieży rozrywki połączonej z kazaniami.

Stwierdzenie o dostarczaniu rozrywki może dziwi ...

zw
29 sierpnia 2019 21:56

10     1173    7

Kto wykreował Savonarolę?

Czytanie różnych Wikipedii i tym podobnych narzędzi formatowania umysłów pokazuje, że właściwie z każdej historii, w której występują ludzie Kościoła, można zrobić opowieść antykatolicką.  Życie Hieronima Savonaroli dało możliwość stworzenia co najmniej dwóch antykatolickich opowieści.

Według jednej z nich, tej bardziej rozpowszechnionej, Savonarola - ponury, ascetyczny dominikański kaznodzieja używając populistycznych argumentów zdobywa władzę w „Nowych Atenach” – piętnastowiecznej Florencji rządzonej dotychczas przez Medyceuszy. Wtrąca się w życie prywatne ludzi, udaje proroka, nakazuje palenie przedmiotów zbytku i dzieł sztuki. Zabobon, który Savonarola wykorzystywał obraca się w końcu przeciwko niemu – ...

zw
24 sierpnia 2019 20:26

15     1210    5

Kartel Medyceuszy i humanistyczna vendetta

Na soborze w Bazylei zainaugurowanym w 1431 roku, tym samym, na którym doszło do porozumienia Kościoła z umiarkowanymi husytami nastąpiło spotkanie, które wówczas mogło wydawać się bez znaczenia, ale które przyczyniło się do odzyskania autorytetu przez papiestwo.

Eneasz Sylwiusz Piccolomini, wówczas jeszcze skromny sekretarz biskupa Fermo, spotkał się w Bazylei z bardzo ciekawym człowiekiem. Był to Giovanni da Castro, syn wybitnego florenckiego prawnika Paolo wywodzącego się z miejscowości Castro na granicy Lacjum i Toskanii, kupiec tekstylny rezydujący głównie w Konstantynopolu.

Tenże Giovanni da Castro z nieznanych bliżej powodów zaprzyjaźnił się z Eneaszem Sylwiuszem Piccolominim do tego stopnia, że podczas pobytu Piccolomi ...

zw
18 sierpnia 2019 21:14

11     993    11

Wszystkie grzechy Zygmunta Luksemburskiego

Według propagandowej wersji historii cesarz niemiecki oraz król Wegier i Czech w jednej osobie – Zygmunt Luksemburski był kimś w rodzaju błędnego rycerza. Człowiek minionej epoki, organizował nieudane krucjaty przeciw Turkom i husytom, na które trwonił fundusze Królestwa Węgier. Lubił turnieje rycerskie i towarzystwo ladacznic. Jeszcze kilka lat przed śmiercią dziękował władzom miasta Brna za udostępnienie na 3 dni dla siebie i swoich rycerzy miejskich domów publicznych. I ciągle brakowało mu pieniędzy.

Był bufonem, bo kiedy dostojnik duchowny odważył się poprawić błąd Zygmunta w wypowiedzi łacińskiej, Zygmunt powiedział, że jako król Rzymian jest ponad gramatyką. Był dziwakiem, bo czując nadchodzący koniec ubrał się w ceremonialny stró ...

zw
12 sierpnia 2019 23:31

29     1311    10

Czy Sacco di Roma mogło się wydarzyć już w 1241 roku?

Korzystając z wakacyjnego spokoju przeczytałem jeszcze raz kilka tomów "Baśni jak niedźwiedź". Czytając o latach 1525-1527 myślałem o książkach tzw. zawodowych historyków, którzy opisując takie fakty jak Hołd Pruski, bitwa pod Mohaczem czy Sacco di Roma nie próbowali znaleźć między nimi związku, opisywali je jak osobne wydarzenia, osadzone w jakiejś pustce. 

O najeździe Mongołów w 1241 roku była już nie raz mowa na Szkole Nawigatorów i na blogu Coryllusa. Ostatnio w kontekście ewentualnego udziału Wenecjan w kierowaniu Mongołów ku kolejnym krajom europejskim. Wcześniej zaś zwalczano na tym forum tezę o dzikich barbarzyńskich hordach, które najechały Europę. Tezę która stale je ...

zw
8 sierpnia 2019 20:08

57     1936    21

Strona 1 na 1.