-

zw

Zjednoczenie Włoch, czyli rozbój w biały dzień

Zbrodnie rewolucjonistów francuskich z XVIII wieku są dobrze znane, choć Francuzi starają się je wypierać z pamięci. Twierdzą, że wprawdzie były nadużycia, ale rewolucję rozpoczętą w 1789 roku traktują jako wydarzenie pozytywne, do którego odwołuje się cała współczesna Francja. Dla Włochów podobnym wydarzeniem jest zjednoczenie kraju z XIX wieku. Ci którzy do niego doprowadzili są w panteonie bohaterów i mają swoje ulice w prawie każdym włoskim mieście.

Od kilkudziesięciu lat pojawiają się teksty rewizjonistyczne, krytykujące sposób w jaki zjednoczenie zostało przeprowadzone przez Królestwo Sardynii, nazywane także Piemontem. Rewizjoniści głoszą, że rzekome zjednoczenie Włoch było faktycznie bezwzględną kolonizacją południa kraju przez Piemont. Sposób w jaki dokonano zjednoczenia był prawdziwą zbrodnią. Nie było może przy tym ludobójstwa takiego jak w Wandei czy terroru takiego jak za czasów jakobinów. Ale następstwa zjednoczenia dla południa Włoch były nawet bardziej tragiczne niż następstwa Wandei i terroru jakobinów dla Francji. Dotknęły wiele milionów ludzi i były rozłożone w czasie. Ofiary zjednoczenia Włoch to ofiary głodu i chorób w kraju, ludzie którzy umierali w drodze do Ameryki, a nawet znaczna część ofiar południowej zorganizowanej przestępczości. Przyłączenie Królestwa Obojga Sycylii do jednoczących się Włoch to nawet nie była bezwzględna kolonizacja Południa, ale totalna dewastacja, działanie tak jakby na terytorium wrogim. Co było tym bardziej szokujące, że znaczna część mieszkańców Południa przyjęła zjednoczenie z naiwną radością.      

Przyłączenie Królestwa Obojga Sycylii, czyli Kampanii z Neapolem,  Abruzzo, Molise, Apulii, Basilicaty, Kalabrii i Sycylii do Królestwa Sardynii nastąpiło w latach 1860-1861. Najazd zawodowego rewolucjonisty i najemnika, Giuseppe Garibaldiego i nie wypowiedziana wojna, którą rozpoczęło Królestwo Sardynii, zmusiły króla Obojga Sycylii,  Franciszka II z dynastii Burbonów do kapitulacji.

Jeśli komuś się wydaje, że południe Włoch już w momencie zjednoczenia było biedne i północy po prostu nie udało się wyrównać różnic w rozwoju gospodarczym, to jest w błędzie. Nie należy się sugerować słabym rozwojem linii kolejowych na południu. Budowa linii kolejowych była kosztowna w tamtejszym górzystym terenie. Ale to właśnie w Królestwie Obojga Sycylii zbudowano pierwszy tunel kolejowy na świecie. Dumą królestwa stała się fabryka lokomotyw, będąca zarazem fabryką zbrojeniową w miejscowości Pietrarsa. Wizytowali ją papież Pius IX i car Mikołaj I. Były to w połowie XIX wieku największe zakłady mechaniczne we Włoszech.

Stocznia w Castelammare di Stabia zatrudniała 1800 osób. W Neapolu i okolicy produkowano broń, wyroby ze skóry, naczynia stołowe, meble, materiały budowlane, kryształy, instrumenty muzyczne. Zakłady hutnicze w Kalabrii przetwarzały miejscowe surowce. Jeden z nich, w Mongiana zatrudniał 1500 osób.  W Bari m.in. produkowano maszyny rolnicze i przetwarzano siarkę. Wydobycie siarki na Sycylii zaspokajało 4/5 światowego zapotrzebowania.

W rejonie Salerno w Kampanii powstał tekstylny okręg przemysłowy stworzony przez Szwajcarów, którzy przenieśli się na południe Włoch w okresie napoleońskim. Blokada kontynentalna wprowadzona przez Napoleona spowodowała, że szwajcarscy przedsiębiorcy z branży tekstylnej mieli problem z dostawami surowca i dlatego przenieśli się w okolice Neapolu, gdzie mieli dostęp do wełny produkowanej na miejscu. Był to najprawdopodobniej największy okręg tekstylny w ówczesnych Włoszech.   

Królestwo Obojga Sycylii było ważnym eksporterem zboża, a także oliwy z oliwek i olejów roślinnych. Giełda w Neapolu była jednym z najważniejszych miejsc dla europejskiego sektora rolniczego. Duże dochody z eksportu spowodowały, że Burbonowie z Neapolu zgromadzili ogromne sumy pieniędzy złotych i srebrnych (w Królestwie nie używano banknotów).  

Królestwo Obojga Sycylii dysponowało największą flotą handlową na Morzu Śródziemnym. Flota była nie tylko wielka liczebnie, wprowadzała też pionierskie rozwiązania techniczne – morskie statki parowe (Ferdynand I) i morskie statki parowe ze śrubą (Giglio delle Onde).  

Jeśli chcemy poczytać coś więcej o gospodarce Królestwa Obojga Sycylii,  trzeba sięgnąć po teksty obcojęzyczne. Polska wikipedia "w tym temacie" lansuje bzdury w stylu marksistowskich książek z lat 50-tych. 

Żeby obraz był pełny trzeba napisać o problemach. Były nimi oprócz wspomnianego słabego rozwoju linii kolejowych także kiepski stan dróg, przestępczość, która powodowała, że podróżowanie po królestwie było niebezpieczne, korupcja urzędników, fatalny stan higieny i brud w miastach prowadzący do częstych epidemii i zacofany system finansowy. Ta ostatnia sprawa nie przeszkadzała jednak Rotszyldom, którzy właśnie w Neapolu otwarli swoją główną siedzibę we Włoszech.     

Pora jednak nawiązać do tytułowego rozboju w biały dzień. Podczas kiedy w Neapolu panowali Burbonowie, w Piemoncie realizowano koncepcję zjednoczenia Włoch pod berłem dynastii sabaudzkiej. Ambitna polityka zagraniczna Piemontu i prowadzone wojny doprowadziły ten kraj pod koniec lat 50-tych na skraj bankructwa. Jeden z polityków piemonckich po przeanalizowaniu budżetu w 1859 stwierdził, że za miesiąc kraj będzie zgubiony. Ratunkiem dla Piemontu był skok na ogromny majątek zgromadzony przez neapolitańskich Burbonów, o czym pisze Tom Frascella, amerykański autor pochodzenia włoskiego. Tak więc atak Garibaldiego i armii piemonckiej na Królestwo Obojga Sycylii miał także na celu ratowanie finansów Piemontu. I rzeczywiście, zagrabienie majątku Burbonów neapolitańskich, który stanowiły nie tylko kruszcowe pieniądze, ale także kosztowności, dzieła sztuki pozwoliło spłacić wojenny dług Królestwa Sardynii. Grabież oddziałów Garibaldiego objęła także majątki kościelne i prywatne.  

Mimo obietnic, politycy z Północy nie uszanowali odrębności Królestwa Obojga Sycylii. Na południu wprowadzono nieadekwatne do tamtejszej sytuacji prawo Królestwa Sardynii. Do rządzenia wydelegowano niekompetentnych ludzi z północy. Zlikwidowano protekcyjne taryfy celne, co załamało eksport. Podobnie jak to się stało na północy, zagrabiono majątki klasztorne na rzecz państwa, które następnie sprzedawano prywatnym właścicielom, przeważnie związanym z władzami Piemontu, między innymi skorumpowanym politykom. Było to między innymi około 1000 wielkich klasztornych posiadłości ziemskich. Frascella pisze, że był to cios dla działalności charytatywnej na południu Włoch. Zakonnicy zostali pozbawieni zaplecza dla swojej aktywności. Doprowadziło to do rozszerzenia się obszarów biedy. Południe zostało także nadmiernie i niesprawiedliwie opodatkowane. Szczególnie bolesny był wprowadzony w całych Włoszech podatek od mielenia ziarna, który spowodował gwałtowny wzrost cen chleba, głód i rozruchy. Wrogość między ludnością a narzuconą obcą administracją z północy przyczyniła się do stworzenia równoległego, podziemnego świata przestępczego mafii sycylijskiej i neapolitańskiej camorry.

Możemy zauważyć pewne podobieństwa z wydarzeniami z XX wieku w Polsce. Żołnierze armii Królestwa Obojga Sycylii, którzy nie skapitulowali i prowadzili przez jakiś czas walkę partyzancką z najeźdźcami z północy byli nazywani bandytami (choć, trzeba przyznać, że autentyczne bandy kryminalistów też w tym czasie grasowały). Przemysł zbudowany za pieniądze Burbonów w dosyć krótkim czasie doprowadzono do upadku. Ludność Południa zmuszono do emigracji.  

Do 1930 roku z południa Włoch wyemigrowało, głównie do Ameryki, 10 milionów ludzi. W Stanach Zjednoczonych Włosi przyjmowali się do pracy na jeszcze gorszych warunkach niż Irlandczycy, dostawali niższe pensje i płacili więcej za kąt do spania. Byli przeważnie niewykwalifikowanymi robotnikami, nie znali języka. Pracowali przy budowach linii kolejowych i dróg. Kobiety w fatalnych warunkach szyły ubrania w warsztatach, niemal jak za czasów herezji katarskiej. Elity amerykańskie zapewne ucieszyły się z przyjazdu Włochów nie tylko z powodu konkurencyjności tej taniej siły roboczej, ale o tym napiszę szerzej w następnej notce.

Wracając do kwestii zjednoczenia Włoch, można zadać pytanie, kto pozwolił dynastii sabaudzkiej na bezczelny rabunek majątku Burbonów i zrujnowanie południa Włoch. Odpowiedź dla czytelników Szkoły Nawigatorów nie będzie zaskoczeniem, ale najpierw warto przypomnieć pewien epizod z dziejów wyprawy tysiąca ochotników Garibaldiego na Sycylię, która rozpoczęła zagładę monarchii Burbonów. Wyprawie tej towarzyszyły grabieże i ataki na arystokratów dokonywane przez miejscową ludność. W końcu jak rewolucja, to rewolucja. Tak właśnie zapewne myślał miejscowy „element” w miejscowości Bronte niedaleko Katanii. Jednak wichrzyciele liczący na bezkarne mordowanie i rabowanie bardzo się nacięli. To nie była zwykła sycylijska dziura, ale Księstwo Bronte. A kto był pierwszym księciem Bronte? Sam admirał Horatio Nelson, bohater bitwy pod Trafalgarem. Tytuł i posiadłość ziemską przyznał Nelsonowi król Neapolu Ferdynand IV w ramach wdzięczności za uratowanie przez brytyjską flotę jego własnej królewskiej osoby i skarbca przed wkraczającymi do Neapolu wojskami napoleońskimi. I za przewiezienie jego i skarbca na Sycylię. W 1860 roku Nelson już dawno nie żył, ale żyli jego następcy. Atak na brytyjską posiadłość był nie do przyjęcia dla Garibaldiego, którego sukces w dużej mierze zależał od brytyjskiego poparcia. Dlatego Garibaldczycy wkroczyli do Bronte i rozstrzelali kilku domniemanych sprawców zamieszek (w tym burmistrza, który prawdopodobnie był całkowicie niewinny).

Na marginesie warto zauważyć, że nazwisko znanych pisarek sióstr Brontë pochodzi najprawdopodobniej właśnie od sycylijskiego Bronte. Ojciec pisarek, irlandzki pastor Brunty zmienił nazwisko na Brontë, aby wyglądało bardziej arystokratycznie i zapewne także ku czci księcia Bronte- Nelsona.

Brytyjczycy w pierwszej połowie XIX wieku przywiązywali dużą wagę do kontrolowania sycylijskich złóż siarki, której wydobycie rozwinęło się pod koniec XVIII wieku. Siarka w tamtych czasach była potrzebna przede wszystkim do produkcji prochu. Anglicy zapewniali Burbonom ochronę przed wrogami zewnętrznymi, a w zamian otrzymywali większościowe udziały w spółkach wydobywających sycylijską siarkę. Dzięki temu mogli pozyskiwać ten surowiec w bardzo niskiej cenie. Praca przy wydobyciu miała charakter niewolniczy, zatrudniano także dzieci od 8 lat wzwyż.

Królowie Obojga Sycylii z czasem postanowili się uwolnić od brytyjskiej protekcji. Dążyli do znacjonalizowania wydobycia. Wtedy dotychczasowi brytyjscy przyjaciele ujawnili swoje prawdziwe oblicze. Pojawiły się groźby i lansowana w całej Europie propaganda o strasznym reżimie Burbonów. Być może wtedy zapadła decyzja o zniszczeniu Królestwa Obojga Sycylii, które miało dokonać się w stosownym momencie.

Sprawy, o których tutaj napisałem były we Włoszech znane historykom i wąskim kręgom osób zainteresowanych. Wszystko zmieniło się w 2010 roku. Wtedy to 60-letni wówczas dziennikarz Pino Aprile opublikował książkę "Terroni" której tytuł nawiązywał do obraźliwego określenia, jakim nazywano ludzi z południa Włoch. Książka była przykładem rewizjonizmu historycznego dotyczącego zjednoczenia kraju. Do chwili obecnej sprzedała się w półmilionowym nakładzie. Autor opublikował kilka kolejnych książek nawiązujących do "Terroni". Ta aktywność wydawnicza była zapewne z góry zaplanowanym wstępem do kariery politycznej Pino Aprile. W sierpniu tego roku ogłosił on powstanie ruchu południowego (na razie pisanego z małej litery), który ma być organizacją niepartyjną walczącą o prawa południowych Włoch. Monarchiści nie mogą jednak liczyć, że Aprile zaproponuje reaktywację Królestwa Obojga Sycylii. Aprile mówi o krzywdach Południa, ale także o konieczności zatrzymania tendencji faszystowskich i rasistowskich we Włoszech. O tronie dla Burbonów nic nie wspomina. Niewykluczone, że gdyby ruchowi Pino Aprile udało się zrealizować separatystyczny projekt na Południu, to wzrósłby napływ emigrantów z Afryki na Półwysep Apeniński. U Pino Aprile dość wyraźnie widać sprzyjanie muzułmanom i nie-Europejczykom.   

Żeby dać pojęcie o charakterze jego książki zacytuję fragmenty wstępu odnoszącego się do zjednoczenia Włoch:

"Nie wiedziałem, że w imię jedności narodowej bracia Włosi mieli prawo do grabienia miast południa, takiego jak landsknechci w Rzymie. I że stosowali tortury jak marines w Abu Ghraib, Francuzi w Algierii, Pinochet w Chile. Nie wiedziałem, że w parlamencie w Turynie deputowany, były garibaldczyk porównywał okrucieństwo masakr dokonanych przez Piemont z masakrami Tamerlana, Dżingis Chana i Attylli. (...)

 Nie wiedziałem, że mieszkańcy Południa byli wsadzani do więzień bez oskarżenia, bez procesu i bez wyroku jak islamiści w Guantanamo. (...)

Nie chciałem wierzyć, ze pierwsze obozy koncentracyjne i obozy zagłady w Europie stworzyli Włosi z Północy, żeby torturować i uśmiercać Włochów z Południa, tysiącami, a może dziesiątkami tysięcy. (...)

Nie wiedziałem, że okupacja Królestwa Obojga Sycylii została zdecydowana, zaplanowana przez Anglię i Francję i częściowo sfinansowana przez masonerię (...)

Nie wiedziałem, że Królestwo Obojga Sycylii było w momencie agresji jednym z najbardziej uprzemysłowionych państw na świecie (trzecim po Anglii i Francji) ..."

I tak dalej, o rzeczach, o których pan Aprile nie wiedział - na kilku stronach. Nas ta trzecia potęga przemysłowa świata może śmieszyć, bo przypomina trochę przechwałki ekipy Gierka. Kwestia piemonckich obozów zagłady mocno ugodziła włoski establishment i dlatego po 2 latach pojawiła się książka historyka z Turynu, Alessandro Barbero obalająca twierdzenia Pino Aprile w tej sprawie. Barbero twierdził, że rzekome obozy zagłady były zwykłymi obozami jenieckimi. Ale nie wszystkie twierdzenia Aprile udało się zakwestionować. Nawet jeśli Aprile to lewacki demagog, którego pojawienie się na scenie politycznej Włoch może mieć trudne do przewidzenia skutki, to książka nie jest jedynie zbiorem fake newsów, jak twierdzą przeciwnicy. Czasem ktoś o wątpliwych intencjach może zrobić coś dobrego. A książka "Terroni" oddaje sprawiedliwość mieszkańcom południowych Włoch, których przedstawiano często jako przestępców, nieudaczników i ludzi leniwych. 

http://www.sanfelesesocietynj.org/History%20Articles/The%20Assumption%20Articles/Economics_of_post_unification.htm

https://thewam.net/partito-meridionalista-pino-aprile-terroni-24-agosto-2019/

Museo di PietrarsaMuzeum w dawnej fabryce w Pietrarsa

File:Stabilimento Piedimonte Alife.pngZakłady włókiennicze Piedimonte Alife

Zamieszki w Bronte, 10 sierpnia 1860 roku

Pino Aprile

  

 

    

 



tagi:

zw
7 września 2019 20:28
31     1876    12 zaloguj sie by polubić
komentarze:
gabriel-maciejewski @zw
7 września 2019 21:08

Ma pan jakiś szósty zmysł. Dziś o tym właśnie czytałem

zaloguj się by móc komentować

zw @gabriel-maciejewski 7 września 2019 21:08
7 września 2019 21:25

O ruchu południowym Pino Aprile?

zaloguj się by móc komentować

Nieobyty @zw
7 września 2019 22:45

I może dopowiedzmy - istnieni Królestwa Nepolu było gwarantem istnienie Państwa Kościelnego. Gdy upadają Burbonowie wkrótce papież będzie więźniem Watykanu.

Historia południa Włoch w XIX  wieku to składową III elementów.  Mamy tu przypadek dezingeracji  [tu siłowej] organizmu państwowego który  modernizuje gospodarkę i zaczyna wchodzić na nową ścieżkę rozwoju która trzeba zachamować gdy lokalne elity zaczynaja mysleć  o większej samodzielności [na naszym podwórku to okres końcówki  Gierka gdzie zachodzi ptrzeba wychamowania ekspansji i prób samodzielnego rozwoju technicznego]. Element kolejny to historyczna wrogość Anglosasów wobec Włoch [i mamy tu szereg  przykładów choćby z faszystowskimi Włochami które jak trafnie opisuje to Cat-Mackiewicz miał najwiekszego wroga w Londynie i to nie jest przypadek że Hitler mógł okupować Włochy wobec dziwnej opieszałości aliantów]. Element  końcowy  kwestia stałej wojny religijnej -heretycy kontra Rzym.

Jak dziś histora wpływa na obecną scenę polityczną Włoch - Ruch Pięciu Gwiazd to południe i dlaczego on reprezentuje tą społeczność a nie monrachiści związani  z domem  Burbonów   a to kwestia tego żeby  południe nie dawało siły kościołowie gdy ten ma być rozsadzany od środka.

zaloguj się by móc komentować

zw @Nieobyty 7 września 2019 22:45
7 września 2019 23:33

Dziękuję za uzupełnienie. Likwidacja Państwa Kościelnego to bardzo ważny temat, na pewno na co najmniej jedną osobną notkę i wymagający starannego podejścia, myślę, że nie jestem jeszcze na to gotowy. Znamienne, że rewizjoniści, których czytałem nie wspominali o związku obalenia Burbonów neapolitańskich i likwidacji Państwa Kościelnego. Rzeczywiście temat krzywd Południa ma być oddzielony od krzywd Kościoła za które byli odpowiedzialni "zjednoczyciele" Włoch. Charakterystyczne jest to, co Frascella pisze o zagarnięciu majątków klasztornych. Niby potępia, ale tylko z uwagi na skutki społeczne, a nie dlatego, że był to pospolity rabunek.   

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @zw
7 września 2019 23:41

Tu nie ma miejsca (!) na takie makagigi Muzeum w dawnej fabryce w Pietrarsa

Dworzec Główny.

P.S.

Ciekawe gdzie pojadą eksponaty.

:)

zaloguj się by móc komentować

zw @zw
7 września 2019 23:57

Tutaj mamy zdjęcie z epoki. Robotnicy w zakładzie - 1860.

Pietrarsa.jpg

Chciałem wrzucić zdjęcie całego kompleksu widzianego z góry, bo to było co najmniej kilka Dworców Głównych, ale był jakiś problem.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @zw
8 września 2019 00:02

Trzeba być na miejscu !

żeby to zobaczyć.

p.s.

już dziś !

zaloguj się by móc komentować


zw @MarekBielany 8 września 2019 00:02
8 września 2019 08:13

Nie zwiedziłem muzeum Pietrarsa, chociaż byłem w okolicy. A szkoda, po prostu nie wiedziałem o tych obiektach. W tamte rejony jeździ się głównie po to, żeby zobaczyć to co wydobyto spod popiołu wulkanicznego w Herkulanum.

zaloguj się by móc komentować

zw @gabriel-maciejewski 8 września 2019 07:31
8 września 2019 08:14

OK. Dla mnie te informacje o zjednoczeniu o których napisałem w notce były zupełnie nowe. W szkole uczono mnie, że Garibaldi był dobry, bo był za niepodległością Polski. 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @zw 8 września 2019 08:14
8 września 2019 08:59

Garibaldi to jakby ówczesny "Che" Guevara, tylko Wloch miał znacznie bardziej skuteczne wsparcie "finansowo-logistyczne" z zewnątrz, gdyż miał  wojować głównie z papiestwem (Państwem Kościelnym).

zaloguj się by móc komentować

zw @stanislaw-orda 8 września 2019 08:59
8 września 2019 09:55

To dobre porównanie, bo Garibaldi w tym swoim stroju pasterza gaucho to była ikona dziewietnastowiecznej kultury pop.

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @zw
8 września 2019 15:12

Dzięki za notkę.

Podobną wersję historii usłyszałem od jednego włoskiego zakonnika. On określał "Risorgimento" jako jedno wielkie "disastro". Przyczynę wszystkich nieszczęść współczesnych Włoch. Podawał te argumenty, które Pan w swoim tekście przedstawia.

Z tego co Pan pisze oraz z tego co Coryllus przedstawia w róznych swoich tekstach najpierw o migracji z Irlandii, czy potem z Kresów, z tzw. Galicji do Kanady czy USA, to widać jak była budowana potęga Wielkiej Brytanii i czy Stanów Zjednoczonych (nota bene czy tylko ja widzę rewizjonistyczny charakter nazwy tego kraju i zawartą w niej doktrynę - Stany Zjednoczone Ameryki).

Kariera Anglosasów w Ameryce Północnej jest zadziwiająca. Jeszcze u początków XVIII wieku mają ino piędź kontynentu.

Quebec, Wielkie Jeziora i tereny Missisipi to francuska domena wpływów i teren działalności misyjnej przede wszystkim jezuitów. Tereny od Oceanu Spokojnego do Wielkich Prerii do domena hiszpańskiej peneteracji i teren działalności misyjnej zakonów żebraczych. Nawet New York nazywał się wtedy New Amsterdam.

W przeciągu jednego stulecia Londyn zmienił sytuację diametralnie i to nie tylko na kontynencie ale na całej kuli ziemskiej - począwszy od Wielkiej Wojny Sukcesyjnej na północy i na południu Europy, eh!

Jeszcze raz wielkie dzięki za ten tekst. Już czekam na następne!

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @zw
8 września 2019 15:48

W 1585 powstała pierwsza kolonia angielska w Ameryce

http://encyclopedia.thefreedictionary.com/colony+of+roanoke

a gdy zacząłem czytać ten tekst, jaki zalinkowalem, niestety, nie mam czasu na spokojne jego przestudiowanie, to tam w co drugim akapicie spotykam piractwo.

Tak więc końcowy etap epoki elzbietanskej w Anglii i jednocześnie początek Nowego Wspanialego Świata, który teraz konsumujemy, a wtedy, przynajmniej jego doktryna szatansko - zbojecka, została w jakiś sposób określona. Potem bito się w samej Anglii, by następnie własnymi ale przede wszystkim cudzymi rękami przejmować świat we władanie.

To tak w skrócie historia, która doprowadziła do totalnej supremacji świata anglojęzycznego nad jego resztą dzisiaj.

A wisienka na torcie to infornacja sprzed paru dni, jako to USA będą bronić Izrael, jak nie przemierzając swojej niepodległości.

zaloguj się by móc komentować

toscano7 @zw 8 września 2019 09:55
8 września 2019 17:28

Ciekawe koincydencje... Mongiana... - dziś niewielka, wyludniona, aczkolwiek bardzo urokliwa wioseczka. Tutto il mondo e' paese - parę razy tam byłem... Są pozostałości słynnej fabryki broni. Tylko za bardzo nie wyczaiłem czy założyli ją Burboni czy będący w pobliżu "od zawsze" mnisi kartuzi z pobliskiej Serra San Bruno..

https://youtu.be/HdPHLIV5fnw

https://www.armilippiello.com/blog/storia-delle-armi/la-piu-grande-fabbrica-darmi/

https://it.wikipedia.org/wiki/Fabbrica_d%27armi_di_Mongiana

Po szybkim poszukiwaniu on line wygląda na to że chyba jednak Borboni są założycielami. Być może musieli w jakiś sposób współpracować z lokalnymi Ojcami Kartuzami. Jak pamiętam sporo mieszkańców owej Mongiana ma nazwiska związane z Toskanią - np. Pisano, czyli pewnie stamtąd sprowadzano fachowców - rzemieślników do fabryki... Świetny artykuł. Duży plus...

zaloguj się by móc komentować

zw @mniszysko 8 września 2019 15:12
8 września 2019 19:23

Przykład tego włoskiego zakonnika pokazuje, że kto chciał, ten się dowiedział, jak to naprawdę było ze zjednoczeniem. Być może te informacje były przekazywane ustnie, być może przez jakieś wydane w małym nakładzie prace historyczne. Został nawet nakręcony film fabularny o wydarzeniach w Bronte, bodajże w 1972 roku, ale nie zmienił oficjalnej narracji.

Dziękuję za ciekawy komentarz.

zaloguj się by móc komentować

zw @cbrengland 8 września 2019 15:48
8 września 2019 19:31

Faktycznie, Anglicy z zalinkowanego tekstu, kiedy tylko mają trochę wolnego czasu zajmują się piractwem. Koloniści rabują i palą wioskę tubylców za kradzież srebrnego naczynia. Czyli doktryna szatansko-zbójecka w działaniu. Wtedy jeszcze im się nie powiodło.

zaloguj się by móc komentować

zw @toscano7 8 września 2019 17:28
8 września 2019 19:37

Dziękuję za linka do materiału filmowego z Mongiany. Ciekawe jak szybko przyroda przejmuje kontrolę nad ruinami obiektów przemysłowych. To podobne klimaty jak w świętokrzyskim (Staropolski Okręg Przemysłowy), albo na Śląsku.

zaloguj się by móc komentować

toscano7 @zw
8 września 2019 20:05

Kiedyś sam sobie przyrzekłem że moja noga nigdy więcej nie stanie na głębokim południu Italii. Ale Mongiana to ciekawe wspomnienia i romantyczne reminiscencje. Tudzież idealne miejsce na odzyskanie wysokiej fizycznej kondycji. Oczywiście trzeba znać miejscowych lokalsów bo inaczej weźmie nas pod obserwację pewna złowroga organizacja - dziwiąc się po co my tak biegamy po tych ich górkach :-)

zaloguj się by móc komentować

zw @toscano7 8 września 2019 20:05
8 września 2019 20:52

Rozumiem, że chodzi o organizację "n" ? Nigdy nie byłem w Kalabrii, chociaż jeździłem pociągami dla których Reggio było stacją końcową.

zaloguj się by móc komentować

toscano7 @zw
8 września 2019 21:07

Tak. Owa organizacja o początkowej literze "n" - końcowej "a"... Zaś podróże z południa na północ Bel Paese - pociągami są jak Pan pewnie zauważył niezwykle ciekawe. Długich godzin trzeba aby wydostać się z takiej Calabrii. A potem jest coraz szybciej. Byłem po drugiej stronie Calabrii - Crotone, Catanzaro - podróż z tych miejscowości do Ancony czy Wenecji to niezapomniane, niesamowite wrażenia... :-) 

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @zw 8 września 2019 08:13
8 września 2019 21:51

a ja mam tu na Bielanch bez jeżdżenia.

:)

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @zw
8 września 2019 21:54

Od kiedy cesarz Justynian I zszedł z tego świata, przez tysiąc trzysta lat ziemie Półwyspu Apenińskiego funkcjonowały bez jednego rządu cywilnego. Ludzie mogli żyć w Państwie Kościelnym, Królestwie Neapolu, Księstwie Mediolanu, rzeczachpospolitych, i to jak!

W czternastym wieku Marsyliusz z Padwy, potępiony heretyk i zawzięty stronnik cesarza, pokazał plan masakry zjednoczenia ziem Półwyspu Apenińskiego. Dziewiętnastowieczni masoni tylko urzeczywistnili to, co proponował Marsyliusz z Padwy. A on z kolei najwyraźniej powtarzał założenie urzeczywistniane przez cesarza Justyniana I - odzyskać ziemie Cesarstwa z początku czwartego wieku. Z tą różnicą, że cesarz Justynian I co do zasady zwalczał herezje, a Marsyliusz z Padwy je szerzył.

zaloguj się by móc komentować

zw @MarekBielany 8 września 2019 21:51
8 września 2019 22:28

Czyli Bielany górą.

zaloguj się by móc komentować

zw @krzysztof-laskowski 8 września 2019 21:54
8 września 2019 22:35

Marsyliusz z Padwy to jeszcze jeden Włoch ukształtowany przez Paryż i uniwersytet Sorbona. Wracali jako kabalisci, wrogowie Kościoła, autorytety dla heretyków. 

zaloguj się by móc komentować

zw @toscano7 8 września 2019 21:07
8 września 2019 22:47

O tym stanie kolei na południu pisał Aprile - odcinki niezelektryfikowane, czasem jeden tor, jednostki jak z muzeum. 

zaloguj się by móc komentować

boson @zw 8 września 2019 22:35
8 września 2019 23:42

Uniwerytet był tam wtedy Paryski i ponoć nasz Stanisław ze Szczepanowa nauki na nim pobierał. A Sorbona (domus de Sorbonna) to był jeno jeden z jego koledżów. Ów Marsyliusz wylądował w Paryżu jako dojrzały mężczyzna i zaprzyjaźnił się tam mocno z niejakim Janem z Ockham...

zaloguj się by móc komentować

zw @zw
9 września 2019 06:45

Dzieki za uścislenie. Św. Stanisław był tam dużo wcześniej, może wtedy było inaczej niz za czasów Marsyliusza.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @zw 8 września 2019 22:28
9 września 2019 20:30

Dziękuję za pocieeeszeniee ! :)

 

zaloguj się by móc komentować

zw @MarekBielany 9 września 2019 20:30
9 września 2019 21:53

Ja też mam niedaleko Bielany, które są rzeczywiście na górze.

zaloguj się by móc komentować


zaloguj się by móc komentować