-

zw

Czy w Muzeum Miedzi w Legnicy czytają Szkołę Nawigatorów?

​Byłem ostatnio w Legnicy i w tamtejszym Muzeum Miedzi, oprócz spodziewanych brył miedzi, mogłem zobaczyć zdjęcie portretu Jakuba Fuggera:​


​I mapkę imperium handlowego bankiera z Augsburga:

​Oczywiście rola jaką odgrywało wydobycie miedzi w imperium Fuggera może uzasadniać uwzględnienie go na wystawie Muzeum. Ale trzeba też przyznać, że postać Fuggera nie ma jakiegoś bliskiego związku z Legnicą i okolicznym zagłębiem miedziowym. Jednak jest tam na poczesnym miejscu Fugger i nie tylko on. Na jednej z tablic ekspozycji możemy przeczytać:

Kupferhaus to jedno z określeń średniowiecznego Krakowa. Ze względu na swoje położenie ówczesna stolica Polski stosunkowo szybko stała się pośrednikiem w handlu miedzią eksploatowaną w miastach górniczych Królestwa Węgier -Bańska Szczawnica, Bańska Bystrzyca oraz Kremnica, Gelnica. U schyłku średniowiecza szlak funkcjonujący pomiędzy kopalniami węgierskimi a stolicą ówczesnej Rzeczypospolitej nosił miano drogi turzowej. Od 2 połowy XV wieku kontrolę nad nim sprawował bowiem Jan Turzo (1437-1508), znany w całej ówczesnej Europie górnik i hutnik.

Dzięki licznym inwestycjom w działalność górniczą i hutniczą, dwóm małżeństwom z córkami krakowskich patrycjuszy ( z rodzin Bemów i Becków) stał się niezwykle wpływowym człowiekiem. Już kilkanaście lat od zamieszkania i przyjęcia obywatelstwa Krakowa (1465) został burmistrzem miasta (1477). Wraz z wejściem we współpracę z Jakubem Fuggerem , założycielem spółki handlowej Ungarischer Handel, Turzo stał się współwłaścicielem największej w świecie firmy zajmującej się handlem miedzią.

Turzo wprowadził ważne innowacje w procesie produkcji miedzi i srebra, w tym nowoczesną wówczas metodę oddzielania srebra od miedzi (tzw. seigrowanie, nim. Seigerkunst). W 1469 r. zbudował hutę w Mogile pod Krakowem, gdzie przywoził surową miedź węgierską, odzyskując z niej srebro. Pozyskany w ten sposób metal Jan Turzo sprzedawał do królewskiej mennicy, zaś czystą miedź transportowano Wisłą do Torunia i Gdańska. Stąd metal ten trafiał na rynek europejski, głównie do Antwerpii.

Działalność ta przynosiła mu znaczne dochody. Przykładowo w 1517 odważono na wadze miejskiej 16357 cetnarów miedzi, które Turzonowie wysyłali do Gdańska, wnosząc do kasy miejskiej 10 grzywien i 32 groszy. Działalność huty Jana Turzona w Mogile zakończyła się w 1496 r., co wiązało się z przejęciem przez niego dzierżawy węgierskich mennic. Wytop srebra pod Krakowem stał się znacznie mniej korzystny.

Synowie Jana należeli już do elity ówczesnej Europy: najstarszy Jerzy ożenił się w 1497 z bratanicą Jakuba Fuggera, wchodząc w koneksje rodzinne z augsburskimi bankierami. Jan, po studiach w Krakowie i Rzymie został biskupem wrocławskim, zaś Aleksy, młodszy z rodzeństwa, piastował funkcję podskarbiego na dworze węgierskim. Zyski płynące z handlu miedzią pozwoliły Janowi Thurzo wesprzeć budowę ołtarza autorstwa Wita Stwosza w kościele mariackim w Krakowie.

Pomijając już nazywanie Jana Turzo "górnikiem i hutnikiem" a nie przedsiębiorcą w branży górniczej i hutniczej, możemy stwierdzić, że większość z tych faktów poznaliśmy już ponad 10 lat temu z drugiego tomu "Baśni jak niedźwiedź" Gospodarza. O ile się nie mylę, nie było tam jednak informacji o tym, że Kraków był nazywany Kupferhaus. Ale o tym milczeli w swoich obszernych książkach o Krakowie tacy znawcy jak profesorowie Rożek i Ostrowski. Jan Turzo nie był dla nich osobą godną jakiejkolwiek wzmianki, a o końcu XV wieku w Krakowie profesor Ostrowski pisał: "Pod koniec stulecia humanizm krakowski zyskał już zdecydowanie nowożytne oblicze, głównie dzieki toskańczykowi Filipowi Buonacorsiemu zwanemu Kallimachem (...) oraz Konradowi Celtisowi, założycielowi Sodalitas Literaria Vistulana. Życie literackie Krakowa płynęło wieloma nurtami: od kazań poprzez pieśni i misteria religijne aż po różne teksty świeckie, często żartobliwe, a nawet frywolne". W książkach Rożka i Ostrowskiego występują co prawda inni znajomi z "Baśni jak niedźwiedź", czyli rodzina Bonerów, ale tylko jako fundatorzy dzieł sztuki i protektorzy ewangelików.

Tekst o Janie Turzo w Muzeum Miedzi nie dotyczy spraw "żartobliwych a nawet frywolnych", ale rzeczy naprawdę istotnych. Ciekawe, czy powstał pod wpływem lektury "Baśni jak niedźwiedź". Być może fakt, że Muzeum Miedzi związane jest z konkretną gałęzią gospodarki sprzyja przedstawianiu konkretów. W odróżnieniu od treści prezentowanych przez różne "muzea okręgowe" zdominowanych przez "humanistyczny" przekaz o wspaniałym rozwoju w drugiej połowie XV wieku. Dla którego to przekazu podkład muzyczny mogliby stanowić panowie Szczęśniak i Wasowski rapujący: "Jagiellończyk! Jagiellończyk! Z tobą rozkwit nam się łączy!"

https://www.youtube.com/watch?v=DV9LSB7vA7Q

Jeśli ktoś popatrzy na mapę, to może sobie wyobrażać, że panowanie Kazimierza Jagiellończyka to rzeczywiście był okres rozkwitu. Ale pozwalanie na panoszenie się takich ludzi jak Jan Turzo, pozwalanie na handlowy wyzysk Polski przez Turcję, nieudolnie prowadzona wojna trzynastoletnia i niedocenianie roli księstwa moskiewskiego to były błędy, które zemściły się w następnych wiekach. 

W Muzeum Miedzi można znaleźć też eksponat kojarzący się z nową propozycją księgarni Klinika Języka - albumem o Zygmuncie III Wazie. Patera z miedzi kutej, grawerowanej, repusowanej (chodzi o wybijanie na zimno wgłębień, dających po drugiej stronie wypukły wzór) i srebrzonej z dodatkiem cyny przedstawia króla i jego małżonkę Annę: 

​Nie jest to może najbardziej udany portret króla, a zwłaszcza jego małżonki, ale jest to jakieś świadectwo szacunku, jakim cieszył się król w swoich czasach, zanim zaczął być poniewierany przez postępowych intelektualistów z wieków XVIII-XX. 

Wbrew niemieckiej propagandzie głoszącej, że przez Mieszkiem I między Bugiem i Odrą rozciągały się tylko dzikie puszcze, a dzika ludność zajmowała się w tych puszczach tylko zbieractwem i łowiectwem, mamy też na wystawie w muzeum informacje o wydobyciu miedzi w okolicach Legnicy w starożytności. I do tego wystawę czasową o monetach Piastów, emitowanych aż do wymarcia rodu w 1675 roku.

Legnica wygląda lepiej niż podczas mojego poprzedniego pobytu kilkanaście lat temu. Wtedy jeszcze wydawał się straszyć w mieście duch armii sowieckiej, która kwaterowała tam przez dziesięciolecia. Tyle plusów, ale żeby plusy nie przysłoniły całkowicie minusów, to baszty zamkowe i relikty kaplicy z XIII wieku akurat nie były dostępne z powodu awarii prądu, lapidarium z rzeźbami i elementami architektury jest nieczynne do odwołania, a wieża kościoła ewangelickiego oferuje co prawda w sezonie letnim niezłe widoki, jak na przykład na zamek...​

​...ale jest w środku brudna jak żadna z wież, które w życiu widziałem, a wchodziłem też na takie, które nie były normalnie udostępniane turystom. Czas, który "zyskałem" z powodu awarii prądu w zamku w Legnicy, mogłem poświęcić na Wrocław. Polecam wystawę "Piastowska Pieczęć. Podziemia zamku książęcego na Ostrowie Tumskim we Wrocławiu". Wystawę można zwiedzać w budynku Zgromadzenia Sióstr Szkolnych de Notre Dame. Zdaję sobie sprawę, że to głównie propozycja dla miłośników starych kamieni, ale obejrzenie chociażby wizualizacji wyglądu zamku pozwala przekonać się jak dużo stracił Wrocław z powodu rozebrania większości zamku (poza kościołem św. Marcina).           

  



tagi: miedź  piastowie  fugger  legnica  turzo 

zw
4 października 2025 18:10
22     980    13 zaloguj sie by polubić

Komentarze:

gabriel-maciejewski @zw
4 października 2025 19:00

Oni nigdy nie oprzytomnieją. Historia w Polsce to historia propagandy, w dodatku wrogiej. Siedzę teraz nad pewnym niemieckim tekstem o Georgu Hohenzollernie, gdzie napisane jest, że Węgrzy nienawidzili humanistów bardziej niż żydów. Bardzo celna uwaga. Tekst pochodzi z początku XX wieku. 

zaloguj się by móc komentować

zw @gabriel-maciejewski 4 października 2025 19:00
4 października 2025 19:23

I żydzi i humaniści byli pewnie agentami sułtana. Dobrze to świadczy o Węgrach, że zdawali sobie sprawę, kim są humaniści. 

zaloguj się by móc komentować

z-daleka @zw
4 października 2025 22:04

Osobiście uważam że, to co wiemy o Fuggerze to czubek góry lodowej. Ponieważ najwybitniejsi jego biografowie byli równocześnie administratorami archiwów Fuggerów - co uwypukla konflikt interesów oraz niechęć wyciągania faktów niekorzystnych osobie Jakuba F. 

Co do określenia Krakowa jako Kupferhaus to dodałbym nie tylko położenie na szlakach transportu miedzi i srebra do Torunia , Gdańska - i dalej do Antwerpii ale przede wszystkim Krakowa jako dysponenta surowca potrzebnego do wytrącania srebra z miedzi - ołowiu (Olkusz), czy soli do pozyskiwania srebra z rud srebra.

Wracając jeszcze raz do szlaków transportu miedzi i srebra: Zakon krzyżacki bił własną monetę właśnie z tego kruszca. Zatem Kraków trzymał rękę na pulsie dostaw ( oprócz alternatywnego szlaku przez Wrocław) surowca potrzebnego do bicia pieniądza Zakonu.

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @zw
4 października 2025 22:27

Cenna notka. Dzięki.

Skądinąd ci T-raperzy znad Wisły sympatyczni :) wraz ze swoim tekstem.

zaloguj się by móc komentować

zw @z-daleka 4 października 2025 22:04
4 października 2025 23:06

Ciekawe byłoby przyjrzenie się młodości Jakuba w Wenecji. Ta Wenecja jakoś mało jest eksponowana w jego życiorysie. Normalnie cudowne dziecko finansów - 14 lat i już kierował działaniami rodziny na lagunie. I jego bracia jakoś tak przedwcześnie umierali... Z wyjątkiem tych starszych, którzy chyba nadmiarem ambicji nie grzeszyli...

zaloguj się by móc komentować

zw @KOSSOBOR 4 października 2025 22:27
4 października 2025 23:13

Lubiłem ich program 30 lat temu. Chociaż gdyby tutejsze towarzystwo zabrałoby się za rozbiór ich tekstów to nie zostawiłoby na nich suchej nitki. Ale trudno im się dziwić, że pisali według przekazu głownego nurtu, skoro książki do historii, zwłaszcza  30 lat temu, nie odbiegały od propagandowego szablonu. 

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @zw 4 października 2025 23:13
4 października 2025 23:49

Z tutejszym towarzystwem to niewielu w ogóle miałoby szanse, fakt :) 

No ale sposób patrzenia na historię przez Gabriela zafascynowal mnie wiele lat temu, gdy pierwsze Jego teksty ukazały sie w necie. Określiłam to wówczas, że Gabriel ma "trzecie oko" w rozważaniach o historii. Dla mnie, jako "primo voto" patentowanego historyka było to jakimś zachwycającym odkryciem i tłumaczeniem zdarzeń historycznych. Całkiem innym od tego, jaki mieliśmy na studiach. Gabriel ukazywał istotny, podstawowy  sens wydarzeń. A tok studiów to były w zasadzie didaskalia do tych ukrytych nurtów. 

Ze ściągnięciem ineksprymabli z humanistów na czele :)))!

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @zw 4 października 2025 19:23
5 października 2025 08:22

W przeciwieństwie do Polaków

zaloguj się by móc komentować

zw @KOSSOBOR 4 października 2025 23:49
5 października 2025 08:56

Nic dodać nic ująć. Rzecz właśnie w tłumaczeniu zdarzeń. Okazało się że można wprowadzić w życie maksymę "follow the money", bez marksistowskiego bredzenia i hurrapatriotycznej pretensjonalności. 

zaloguj się by móc komentować

zw @gabriel-maciejewski 5 października 2025 08:22
5 października 2025 08:58

W Polsce agenci sułtana głosili, że "Turka na się oburzyć a pożytek stracić, szalona by to rada", a szlachta biła brawo.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @zw
5 października 2025 09:43

Nyłem w słowackiej Kremnicy 25 lat temu. Wrażenie miałem takie,,że kiedyś to musiało być bogate miasto. Do dziś zachowałi się sporo zabytków i taki fantastycznie wyglądający pomnik. Ale nie wiem, kto, co i dlaczego, bo 25 lat temu to nikomu nie śniła,aię żadna Szkoła Nawigatorów...:).

Czyli polecam wyjazd do Kremnicy. Coś ciekawego pewnie i tam się zauważy na ulicach. A i po okolicznych górach można pochodzić

zaloguj się by móc komentować

zw @OjciecDyrektor 5 października 2025 09:43
5 października 2025 09:48

Miałem tak samo. Byłem w Kremnicy 24 lata temu i też nie wiedziałem co i jak. Oczywiście czytało się tam jakieś tablice dla turystów, ale teraz byłoby znacznie więcej zrozumienia dla tego co się widzi. 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @zw 5 października 2025 08:58
5 października 2025 10:03

Tak, to ten sławny pacyfizm szlachty. Najgorsze jest to, że dobrobyt i spokój mają właściwości hipnotyzujące i usypiające. 

zaloguj się by móc komentować

SilentiumUniversi @zw
5 października 2025 11:25

Niedawno trafiłem na chwilę do Špania Dolina w okolicy Bańskiej Bystrzycy. Są tam pozostałości dużej kopalni miedzi (wg Wiki zatrudniała do 1700 pracowników, później przejęta przez Thurzo i Fuggera) i kościół katolicki z XIiI wieku

zaloguj się by móc komentować


zw @SilentiumUniversi 5 października 2025 11:25
5 października 2025 12:52

Popatrzyłem na mapę - niedaleko jest restauracja Fuggerov Dvor :)

zaloguj się by móc komentować

Zyszko @zw
5 października 2025 13:25

W muzeum w Złotym Stoku opowiadają o Fuggerze taką bajkę -  po katastofie w kopalni zostawił górników zasypanych bo ratowanie byłoby za drogie, ale potem odpokutował grzechy budując dla biedoty osiedle w Augsburgu. 

zaloguj się by móc komentować

zw @Zyszko 5 października 2025 13:25
5 października 2025 13:45

W każdej bajce jest ziarno prawdy...

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Zyszko 5 października 2025 13:25
5 października 2025 15:06

A biedoty w Złotym Stoku nie było? No chyba,że ci górnicy z Augsburga pochodzili...;)

zaloguj się by móc komentować

Paris @zw
5 października 2025 17:32

Jak  zawsze,...

...  bardzo  ciekawy  wpis  !!!

 

Milo  wiedziec,  ze  Muzeum  Miedzi  w  Legnicy  tak  ,,sie  wyedukowalo,,...  a  Pan  ,,doniosl,,  nam  o  tym  fakcie.

zaloguj się by móc komentować

zw @Paris 5 października 2025 17:32
5 października 2025 18:04

Cała przyjemność po mojej stronie:)

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @Zyszko 5 października 2025 13:25
5 października 2025 21:36

Fuggerei. Jest w wiki i jest sporo ilustracji.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować