-
zw
@Na pohybel obrońcom kultury i tradycji, czyli jak dobrym aktorem trzeba być, żeby udawać szczerość (12 kwietnia 2026 08:34)
Sułtan nie groził Moskwie, tylko cesarzowi i Janowi III. I nie było wiadomo w którym kierunku pójdzie uderzenie Turków, więc wojnę i tak trzeba było przygotowywać. A dzięki wsparciu finansowemu papieża i cesarza można było wystawić więcej wojska. Rzeczpospolita była dla Turków najłatwiejszym celem i to dziwne, że wyprawa skierowała się na Wiedeń. Jeśli nie byłoby pogromu Turków pod Wiedniem, to następnym celem byłaby Rzeczpospolita. I to nie jest tylko moje zdanie.
Tatarzy byli problemem od 1241, kiedy o kozakach jeszcze nikt nie słyszał. Byli nastawieni na handel żywym towarem i dopóki byli silni o żadnym trwałym porozumieniu z nimi nie było mowy.
To za Zygmunta III doszło do wyprawy Żółkiewskiego zakończonej klęsk ...
|
|
zw |
| 13 kwietnia 2026 21:10 |
@Na pohybel obrońcom kultury i tradycji, czyli jak dobrym aktorem trzeba być, żeby udawać szczerość (12 kwietnia 2026 08:34)
Spokoju od Turcji nie byłoby, bo Turcja tego nie chciała.
|
|
zw |
| 13 kwietnia 2026 19:33 |
@Na pohybel obrońcom kultury i tradycji, czyli jak dobrym aktorem trzeba być, żeby udawać szczerość (12 kwietnia 2026 08:34)
Niech Pan już da spokój z tą pomocą Tatarów. Dwa tysiące łowców niewolników miało nam pomóc w walce z armią szwedzką? Uczestniczyli w bitwie pod Warszawą i bitwa była przegrana. A rok później turecki lennik brał udział w rozbiorze Polski. Moim zdaniem ci Tatarzy przyjechali na przeszpiegi.
|
|
zw |
| 13 kwietnia 2026 19:31 |
@Na pohybel obrońcom kultury i tradycji, czyli jak dobrym aktorem trzeba być, żeby udawać szczerość (12 kwietnia 2026 08:34)
Przy tej logice większość wojen w XVIi wieku byłoby od razu przegranych, bo problemy były i za Wazów i za Wiśniowieckiego. Powtórzę jeszcze raz - lepiej walczyć w sojuszu, częściowo za cudze pieniądze, na obcym terenie, a nie w swoim kraju, samotnie z całą potęgą Turcji. Konsekwencje nie pójścia pod Wiedeń byłyby straszne. Tak to widzę, a Pan może dalej obdarzać króla wyzwiskami. Ale na moim blogu nie będzie już Pan komentować.
|
|
zw |
| 13 kwietnia 2026 19:27 |
@Na pohybel obrońcom kultury i tradycji, czyli jak dobrym aktorem trzeba być, żeby udawać szczerość (12 kwietnia 2026 08:34)
Napisałem przed Turkami, a nie przed tatarskimi łowcami niewolników. Tatarzy najeżdżali jeszcze Ruś aż do pokoju karłowickiego. I najeżdżali Polskę nawet kiedy był pokój z Turcją, za Jagiellonów, Wazów. Dlatego dobrze się stało, że Polska przystąpiła do Ligi Świętej, bo po zawarciu pokoju najazdy ustały.
|
|
zw |
| 13 kwietnia 2026 19:15 |
@Na pohybel obrońcom kultury i tradycji, czyli jak dobrym aktorem trzeba być, żeby udawać szczerość (12 kwietnia 2026 08:34)
Ja też pisałem o wojnie po Wiedniu, data 1672 odnosiła się do utraty Podola, a nie do działań Potockiego. Z tego co wiem inicjatywa na Podolu i w Mołdawii należała do Polski, ale może się mylę. Chętnie dowiem się czegoś o nieznanych kampaniach podczas których rozpaczliwie broniliśmy się przed Turkami po 1683.
Karol Lotaryński uratowałby Wiedeń w 40 tysięcy przeciw 140 tys. Turków? Tak według ostrożnych szacunków 140 tys. Chyba musiałby mieć samych Kmicicow na stanie. Poza tym ważną rolę odgrywało doświadczenie Sobieskiego w walkach z Turkami. Karol Lotaryński wcześniej walczył z Francuzami. Sytuacja przed bitwą pod Wiedniem i po to są dwie różne sprawy.
Katastrofą strategiczną był ustrój państwa. Skoro wojska było raz 3 tysiące, raz 30, a ...
|
|
zw |
| 13 kwietnia 2026 10:46 |
@Na pohybel obrońcom kultury i tradycji, czyli jak dobrym aktorem trzeba być, żeby udawać szczerość (12 kwietnia 2026 08:34)
Wojna ofensywna Turków na terenie Polski? Było odwrotnie, Potocki odzyskał część Podola straconego w 1672, potem były polskie wyprawy do Mołdawii - nieudane, ale tam Polakom nie szło już od czasów Żółkiewskiego. Za habsburskie i papieskie "podarki" można było wystawić armię. Z 40 tysiącami ludzi na ponad 100 tys. Turków Karol Lotaryński nie uratowałby Wiednia, a nawet jeśli jakimś cudem by mu się udało, to w następnym roku Turcy ruszyliby na Polskę. Skoro sułtan groził Sobieskiemu śmiercią to naprawdę nie trzeba było żadnych podarków, żeby król poszedł pod Wiedeń. Lepiej walczyć nawet u boku zdradliwego sojusznika, częściowo za jego pieniądze, na cudzym terytorium, niż samotnie przeciwko całej tureckiej potędze.
|
|
zw |
| 13 kwietnia 2026 08:15 |
@Na pohybel obrońcom kultury i tradycji, czyli jak dobrym aktorem trzeba być, żeby udawać szczerość (12 kwietnia 2026 08:34)
Gdyby nie było kryzysu, wkrótce wystawiliby nową armię i odwrócili skutki bitwy pod Wiedniem
|
|
zw |
| 13 kwietnia 2026 07:25 |
@Na pohybel obrońcom kultury i tradycji, czyli jak dobrym aktorem trzeba być, żeby udawać szczerość (12 kwietnia 2026 08:34)
Oczywiście, że nie chodziło o wojnę z 1672, bo już będąc królem Sobieski próbował dalej polityki w oparciu o Francję. Francuzi zostawili go w potrzebie kilka lat później. W 1683 sułtan napisał list w którym groził śmiercią cesarzowi i Sobieskiemu. I kiedy wyruszała wyprawa turecka nie było wiadomo, czy idą na Polskę czy na cesarza. Więc myślę, że brak subsydiów francuskich nie miał tu decydującego znaczenia.
|
|
zw |
| 13 kwietnia 2026 07:23 |
@Na pohybel obrońcom kultury i tradycji, czyli jak dobrym aktorem trzeba być, żeby udawać szczerość (12 kwietnia 2026 08:34)
To nie Turcy podeszli na Roztocze, tylko Tatarzy i było to w 1672 roku a nie w 1673. W 1672 roku Sobieski miał do dyspozycji co najwyżej 3 tys. żołnierzy, Turków było 50 tysięcy. Dopiero w następnym roku sejm uchwalił podatki na wojsko i Sobieski mógł zabrać pod Chocim 30 tysięcy żołnierzy. Turcy swoją agresją wobec Polski zrobili z profrancuskiego Sobieskiego stronnika Habsburgów. Nie miał wyboru. Turcy nie chcieli słyszeć o trwałym pokoju z Polską - patrz nieudane poselstwo do Stambułu z 1678. Nie wiadomo dlaczego polityka turecka była taka agresywna. Przecież z Polski do Turcji nieustannie płynął strumień pieniędzy i niewolników i dodatkowe rujnowanie Rzeczypospolitej najazdami regularnej armii tureckiej było niezbyt sensowne z punktu widzenia ...
|
|
zw |
| 12 kwietnia 2026 22:56 |
@Dlaczego podczas procesu w Norymberdze nie sądzono włoskich zbrodniarzy wojennych? (16 stycznia 2026 17:35)
Oczywiście chodziło o klęski w walce z Brytyjczykami.
|
|
zw |
| 18 stycznia 2026 12:06 |
@Dlaczego podczas procesu w Norymberdze nie sądzono włoskich zbrodniarzy wojennych? (16 stycznia 2026 17:35)
Dobre, nie znałem :)
Gdzieś czytałem, że klęski Włochów w Afryce nie wynikały z braku odwagi żołnierzy, tylko z gorszego dowodzenia i przede wszystkim z posiadania gorszego sprzętu. I nie była to opinia włoska.
|
|
zw |
| 18 stycznia 2026 12:03 |
@Dlaczego podczas procesu w Norymberdze nie sądzono włoskich zbrodniarzy wojennych? (16 stycznia 2026 17:35)
Autor przedstawiany jako "doskonały reportażysta, a także historyk" musi być biegły w kreowaniu spolegliwej narracji czytelnej dla swojaków :) O Wikipedii nie ma co już wspominać.
Co do wielkości włoskiej produkcji gazu bojowego, rozumiem, że nie produkowali oni tych, zaokrąglonych dla swojaków 18 ton przez cały rok, ale, że w razie potrzeby mogli taką produkcję dzienną zapewnić, aż do wypełnienia magazynów.
|
|
zw |
| 17 stycznia 2026 15:32 |
@Dlaczego podczas procesu w Norymberdze nie sądzono włoskich zbrodniarzy wojennych? (16 stycznia 2026 17:35)
To są dane, które Włosi przepisują z jednej strony internetowej na drugą. Nie mam możliwości ich zweryfikowania. Jedna ze stron podaje, że w Etiopii zużyto 300 ton gazu bojowego.
|
|
zw |
| 17 stycznia 2026 15:06 |
@Dlaczego podczas procesu w Norymberdze nie sądzono włoskich zbrodniarzy wojennych? (16 stycznia 2026 17:35)
Nie chcieli też umierać za Gdańsk. A ostatnio ktoś tam we Francji stwierdził, że nie chce, żeby jego dzieci umierały za Ukrainę.
|
|
zw |
| 17 stycznia 2026 08:52 |
@Dlaczego podczas procesu w Norymberdze nie sądzono włoskich zbrodniarzy wojennych? (16 stycznia 2026 17:35)
Być może wiedza Speera była nadal potrzebna, tak jak w przypadku twórców niemieckich rakiet.
|
|
zw |
| 17 stycznia 2026 01:02 |
@Dlaczego podczas procesu w Norymberdze nie sądzono włoskich zbrodniarzy wojennych? (16 stycznia 2026 17:35)
No i oczywiście w "Liście" jest wspomniany przeze mnie w notce "dobry Niemiec". W Krakowie muzeum historyczne obejmujące lata okupacji umieszczono nawet w "fabryce Schindlera", licząc na zainteresowanie obcokrajowców, którzy widzieli film.
|
|
zw |
| 17 stycznia 2026 01:00 |
@Dlaczego podczas procesu w Norymberdze nie sądzono włoskich zbrodniarzy wojennych? (16 stycznia 2026 17:35)
Marsz był operetkowy, nawet Mussolini zdawał sobie z tego sprawę, bo był gotowy uciec do Szwajcarii w razie niepowodzenia. Ale ludzie byli już zmęczeni przemocą i nie było siły która przeciwstawilaby się Mussoliniemu. Tłumaczenie, że przemysłowcy bali się komunistów jest rzeczywiście bzdurne, to były raczej rozgrywki między poszczególnymi regionami Włoch. Mussoliniego popierali przemysłowcy z Lombardii, Ligurii i Piemontu, z udziałem przedstawiciela domu sabaudzkiego. Chcieli jeszcze bardziej przydusić Południe? Facjata Mussoliniego może rzeczywiście dzisiaj budzić śmiech. Ale może chodziło o człowieka łatwo sterowanego, którego na kolejnym etapie będzie się można pozbyć bez żalu?
|
|
zw |
| 17 stycznia 2026 00:49 |
@Dlaczego podczas procesu w Norymberdze nie sądzono włoskich zbrodniarzy wojennych? (16 stycznia 2026 17:35)
Książki Forda były wydawane w ogromnych nakładach w Sowietach, a w kołchozach jeździły traktory Fordson.
O amerykańskich kredytach dla Hitlera mówiło się w Polsce tuż przed wojną.
Hjalmara Schachta bardzo wychwalał chiński autor Song Hongbing. W ogóle w książkach Songa jest dużo germanofilii. A Polacy, Węgrzy i Czesi dla Songa to szczury które uciekły z tonącego okrętu, jakim było RWPG, mimo wszystkich dobrodziejstw które to RWPG im wyświadczyło.
Dzięki tym fundacjom, takim jak ta Fullbrighta czerwoni mieli przewagę na starcie po 1989.
|
|
zw |
| 17 stycznia 2026 00:26 |
@Dlaczego podczas procesu w Norymberdze nie sądzono włoskich zbrodniarzy wojennych? (16 stycznia 2026 17:35)
Obłuda, zakłamanie i wielkie pieniądze... Dziękuję za miłe słowa.
|
|
zw |
| 17 stycznia 2026 00:15 |